Od czego zacząć?

Od czego zacząć? Najlepiej od początku.

 „I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich.”
/Stary Testament, Księga Rodzaju 1,27/

Bóg stworzył człowieka, aby móc cieszyć się jego obecnością i aby mu błogosławić. Umieścił Adama i Ewę w ogrodzie Eden, gdzie mogli nieustannie przebywać w Bożej obecności. Niestety w ich życie wkradł się grzech, który spowodował, że oboje chcieli schować się przed Stwórcą.

„A gdy usłyszeli szelest Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie w powiewie dziennym, skrył się Adam z żoną swoją przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu.”
/Stary Testament, Księga Rodzaju 3,8/

I tak jest do dnia dzisiejszego. Wielokrotnie uciekamy przed Bogiem, ponieważ czujemy się niegodni, grzeszni czy po prostu obawiamy się Bożego sądu.

Biblia mówi:

„urodziłem się w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka moja”
/Stary Testament, Księga Psalmów 51,7/

oraz

„wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej”
/Nowy Testament, List do Rzymian 3,23/

Co więcej, Boże Słowo podaje, że

„jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego (Boga) robimy i nie ma w nas Słowa jego.”
/Nowy Testament, 1 List Jana 1,10/

Bóg jest miłością i nie pozostawił człowieka bez nadziei. Nowy Testament mówi:

„Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.”
/Ewangelia Jana 3,16/

Bóg chcąc ratować człowieka i znowu móc się cieszyć jego obecnością, posłał na świat swojego syna Jezusa, który dobrowolnie poszedł na krzyż, aby każdy z nas mógł mieć przystęp do Boga. W dalszej części ewangelista Jan pisze:

„Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony.”
/Ewangelia Jana 3,17/

 

Ale jak to zrobić, jak spotkać się z żywym, świętym Bogiem? Najlepszą wskazówkę daje nam apostoł Paweł:

„Ale co powiada Pismo? Blisko ciebie jest słowo, w ustach twoich i w sercu twoim; to znaczy, słowo wiary, które głosimy. Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.”
/Nowy Testament, List do Rzymian 10,8-10/

Nie ma innej drogi do Boga. Na zbawienie nie można zasłużyć, nie można na nie zapracować dobrymi uczynkami. Spotkanie z Bogiem może nastąpić tylko z łaski, przez wiarę:

„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.”
/Nowy Testament, List do Efezjan 2,8-9/

Uczynki są ważne, ale dopiero po wykonaniu pierwszego, najważniejszego kroku ku wieczności. Apostoł Paweł pisze:

„Jego (Bożym) bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.”
/Nowy Testament, List do Efezjan 2,10/

Jeśli to, co przeczytałeś poruszyło Twoje serce i wiesz, że powinieneś zawrócić na Bożą drogę, możesz dzisiaj wyznać Bogu swoje grzechy i poprosić o przebaczenie.

Pamiętaj, że aby to uczynić nie potrzebujesz żadnego pośrednika,

„albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus”
/Nowy Testament, 1 List do Tymoteusza 2,5/

Nie musisz też znaleźć się w jakimś szczególnym miejscu, ponieważ

„Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych”
/Nowy Testament, Dzieje Apostolskie 17,24/

Bóg jest wszechobecny i zna Ciebie po imieniu. On czeka na Twój krok, aby móc Cię poprowadzić.

Aby znaleźć się na Bożej drodze wystarczy prosta modlitwa. Jest jednak jeden warunek – musi ona płynąć z głębi Twojego serca. Jeżeli jesteś gotowy na poddanie się Bożemu prowadzeniu możesz pomodlić się własnymi słowami lub skorzystać z modlitwy umieszczonej poniżej:

„Drogi Jezu, nie chcę już dłużej żyć z dala od Ciebie. Pragnę, abyś przyszedł i stał się Panem mojego życia. Wierzę, że umarłeś na krzyżu za moje grzechy. Proszę, abyś przebaczył mi wszystko czym Cię zasmuciłem. Otwieram przed Tobą drzwi mojego serca i przyjmuję Cię jako mojego Pana i Zbawiciela. Dziękuję Ci, że usłyszałeś wołanie mojego serca i przebaczyłeś moje grzechy. Poddaję Tobie całe swoje życie. Amen.”

Jeżeli modliłeś się szczerze, to rozpocząłeś niesamowitą przygodę z Bogiem. Bóg przebaczył Ci Twoje grzechy i pragnie prowadzić Cię dalej nową drogą. Nadszedł czas na kolejny krok.